Polska racja stanu

Tajemnicze taśmy urzędników wysokiego szczebla dyskutujących o tym, co wydaje się być niesmacznymi umowami, nagrane na zapleczu restauracji popularnej wśród elit politycznych, zagrażają karierze niektórych z najwybitniejszych polskich przywódców, a być może nawet przetrwaniu obecnego rządu.

Premier Donald Tusk w poniedziałek po południu opisał elektroniczne podsłuchiwanie, które miało miejsce przez wiele miesięcy i mogło obejmować kilka lokalizacji, jak „próba zamachu stanu, obalenie polskiego rządu nielegalnymi środkami” i nazwał go dobrze zorganizowanym i bezprecedensowy w historii postkomunistycznej Polski. Chociaż pan Tusk i inni urzędnicy partii rządzącej krytykowali niektóre zachowania i język zawarty na taśmach, skupili większość swojego gniewu na podsłuchu w poniedziałek.

Premier Donald Tusk przeprosił w Sejmie

Transkrypcje kilku nagrań, które zostały wykonane w restauracji preferowanej przez tych, którzy chcą spotkać się z opinią publiczną, zostały opublikowane w weekend przez tygodnik Wprost. W artykule stwierdzono, że nie wiedział, kto nagrał nagrania i nie opisał, w jaki sposób je nagrał.

„Celem tej dobrze zorganizowanej przestępczości nie było dobro publiczne, ale podsłuchiwanie polityków partii rządzącej” – powiedział Tusk.

W najbardziej potencjalnym podpalaczu nagrań dokonanym w lipcu ubiegłego roku Marek Belka, szef banku centralnego, rozmawia z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem o krokach, jakie bank może podjąć w sytuacji awaryjnej, aby podtrzymać gospodarkę narodową, coś, co minister uwagi mogą być potrzebne, aby pomóc partii rządzącej wygrać reelekcję w 2015 roku.

Premier Donald Tusk przeprosił w Sejmie

Marek Belka, szef banku centralnego, rozmawia z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem o krokach, jakie bank może podjąć w sytuacji awaryjnej, aby podtrzymać gospodarkę narodową, coś, co minister uwagi mogą być potrzebne, aby pomóc partii rządzącej wygrać reelekcję w 2015 roku.

Pan Belka mówi, że bank może interweniować, ale poprosił ministra finansów Jacka Rostowskiego o zastąpienie bardziej apolitycznej postaci. Pan Rostowski został w rzeczywistości zastąpiony jesienią ubiegłego roku przez ekonomistę banku bez wcześniejszego doświadczenia politycznego. Zgodnie z polskim prawem bank centralny ma pozostać niezależny od polityki.

Wotum nieufności

„Stoimy w obliczu nadzwyczajnych i oburzających wydarzeń” – powiedział Jarosław Kaczyński, szef głównej partii opozycyjnej, Prawo i Sprawiedliwość. „Jedyną właściwą reakcją powinna być dymisja rządu”. Jeśli pan Tusk nie ustąpi, powiedział Kaczyński, wezwie do głosowania wotum nieufności w Parlamencie.

Najwyższy prokurator w Polsce, Andrzej Seremet, powiedział w poniedziałek, że podczas gdy jego biuro studiowałoby taśmy – jak dotąd, powiedział, że widział tylko transkrypcje – w tej chwili nie widział żadnej podstawy do zbadania pana Belki i pana Sienkiewicz. Byłby jednak przypadek, który należałoby skierować przeciwko temu, kto nagrał rozmowy.

Wotum nieufności

„Zgadzam się, że analiza rozmowy nie wskazuje na żadne naruszenie prawa” – powiedział Tusk, dodając, że nie zwolni pana Sienkiewicza. „Oczywiście styl tych rozmów jest dość skandaliczny”. Tępy, czasami bluźnierczy język jest jednak „częścią normalnego, nieoficjalnego sposobu prowadzenia polityki” – powiedział, zwłaszcza gdy wszyscy uczestnicy są ludźmi i uważają, że mówią prywatnie.

Osiągnięty podczas podróży po Izraelu przez polskiego dziennikarza radiowego, pan Belka powiedział, że taśma została zredagowana i wyjęta z kontekstu. „Nie zaprzeczam używaniu wyrażeń drukowanych w tygodniku”, powiedział. „Jednak kontekst był znacznie szerszy. Przede wszystkim mówiliśmy o szczególnych sytuacjach, które zdarzają się bardzo rzadko.” „Ci, którzy to czytają jako brudną sprawę – prawda jest taka, nie sądzę, żeby zrozumieli” – powiedział. „Dla mnie ważna jest kwestia bezpieczeństwa finansowego kraju i myślę, że właśnie o tym mówiliśmy”.

Na drugiej taśmie, o której pisano w lutym, słychać byłego urzędnika rządowego, który omawia dochodzenie podatkowe dotyczące działalności żony z wiceministrem finansów. Minister Andrzej Parafianowicz, który od tego czasu opuścił rząd, zapewnił byłego urzędnika, że ​​osobiście „zablokował” śledztwo. Ta rozmowa, jak powiedział pan Seremet, wydaje się wykazywać nielegalną działalność, jeśli pan Parafianowicz zrobił to, co twierdził.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *