Stypendium dla uzdolnionych dzieci i młodzieży

Stypendium dla uzdolnionych dzieci i młodzieży

Ogólny opis

Miasto Łódź przyznało stypendium dla najwybitniejszych studentów studiów licencjackich i magisterskich zapisanych na uczelnie w Łodzi. Osoba korzystająca z tego rodzaju stypendium może również korzystać z innych form wsparcia materialnego.

Ogólny opis

Stypendium dla studentów wynosi do 1500 PLN, a dla doktorantów do 2500 PLN miesięcznie. Udzielone na okres 9 miesięcy.

Wymagania

Stypendia przyznawane są studentom pierwszego roku, którzy studiują w dziedzinach priorytetowych dla rozwoju Łodzi. W sumie jest 31 takich wydziałów. Dodatkowym wymogiem są osiągnięcia naukowe w postaci dokumentów, publikacji, artykułów naukowych, a także przemówienia na różnych konferencjach i seminariach. Pod uwagę brane są również wyniki uzyskane na przedmiotowych konkursach.

Zakończenie kampanii

Zakończenie kampanii

Polscy wyborcy udają się do sondaży 25 maja, aby wybrać posłów do Parlamentu Europejskiego w kluczowym teście dla partii politycznych kraju przed nadchodzącymi wyborami lokalnymi, prezydenckimi i parlamentarnymi.

Polska partia opozycyjna, Prawo i Sprawiedliwość (PiS), która od kilku miesięcy prowadzi badania opinii publicznej, ma nadzieję, że wybory europejskie pozwolą jej zademonstrować swoją siłę i upokorzyć rządzącą partię Platformy Obywatelskiej (PO). PO i Partia Ludowa (PSL), partnerzy koalicyjni, którzy są w rządzie od 2007 r., Próbują przekonać wyborców, że są jedynymi partiami zdolnymi skutecznie reprezentować Polskę w UE.

Jarosław Kaczyński

Partie rządzące i PiS otwarcie traktują wybory europejskie jako ostateczną rozgrywkę przed wyborami samorządowymi w Polsce jesienią oraz wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi jesienią 2015 roku.

Partia PO premiera Donalda Tuska zorganizowała również zjazd w kwietniu. Jacek Rostowski, były minister finansów w rządzie PO-PSL, powiedział podczas konwencji, że w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę ważne jest, aby Europa i państwa NATO były zjednoczone.

Najnowsze badania opinii publicznej wskazują, że tylko trzy polskie partie dostaną się do Parlamentu Europejskiego. Według firmy sondażowej TNS Polska, są to PiS z prognozowanym 31-procentowym poziomem poparcia wyborców, PO z 27 procentami i SLD z 8 procentami. Jednak 21 procent respondentów wciąż nie było świadomych, kogo poparłoby.

Polska racja stanu

Polska racja stanu

Tajemnicze taśmy urzędników wysokiego szczebla dyskutujących o tym, co wydaje się być niesmacznymi umowami, nagrane na zapleczu restauracji popularnej wśród elit politycznych, zagrażają karierze niektórych z najwybitniejszych polskich przywódców, a być może nawet przetrwaniu obecnego rządu.

Premier Donald Tusk w poniedziałek po południu opisał elektroniczne podsłuchiwanie, które miało miejsce przez wiele miesięcy i mogło obejmować kilka lokalizacji, jak „próba zamachu stanu, obalenie polskiego rządu nielegalnymi środkami” i nazwał go dobrze zorganizowanym i bezprecedensowy w historii postkomunistycznej Polski. Chociaż pan Tusk i inni urzędnicy partii rządzącej krytykowali niektóre zachowania i język zawarty na taśmach, skupili większość swojego gniewu na podsłuchu w poniedziałek.

Premier Donald Tusk przeprosił w Sejmie

Transkrypcje kilku nagrań, które zostały wykonane w restauracji preferowanej przez tych, którzy chcą spotkać się z opinią publiczną, zostały opublikowane w weekend przez tygodnik Wprost. W artykule stwierdzono, że nie wiedział, kto nagrał nagrania i nie opisał, w jaki sposób je nagrał.

„Celem tej dobrze zorganizowanej przestępczości nie było dobro publiczne, ale podsłuchiwanie polityków partii rządzącej” – powiedział Tusk.

W najbardziej potencjalnym podpalaczu nagrań dokonanym w lipcu ubiegłego roku Marek Belka, szef banku centralnego, rozmawia z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem o krokach, jakie bank może podjąć w sytuacji awaryjnej, aby podtrzymać gospodarkę narodową, coś, co minister uwagi mogą być potrzebne, aby pomóc partii rządzącej wygrać reelekcję w 2015 roku.

Premier Donald Tusk przeprosił w Sejmie

Marek Belka, szef banku centralnego, rozmawia z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem o krokach, jakie bank może podjąć w sytuacji awaryjnej, aby podtrzymać gospodarkę narodową, coś, co minister uwagi mogą być potrzebne, aby pomóc partii rządzącej wygrać reelekcję w 2015 roku.

Pan Belka mówi, że bank może interweniować, ale poprosił ministra finansów Jacka Rostowskiego o zastąpienie bardziej apolitycznej postaci. Pan Rostowski został w rzeczywistości zastąpiony jesienią ubiegłego roku przez ekonomistę banku bez wcześniejszego doświadczenia politycznego. Zgodnie z polskim prawem bank centralny ma pozostać niezależny od polityki.

Wotum nieufności

„Stoimy w obliczu nadzwyczajnych i oburzających wydarzeń” – powiedział Jarosław Kaczyński, szef głównej partii opozycyjnej, Prawo i Sprawiedliwość. „Jedyną właściwą reakcją powinna być dymisja rządu”. Jeśli pan Tusk nie ustąpi, powiedział Kaczyński, wezwie do głosowania wotum nieufności w Parlamencie.

Najwyższy prokurator w Polsce, Andrzej Seremet, powiedział w poniedziałek, że podczas gdy jego biuro studiowałoby taśmy – jak dotąd, powiedział, że widział tylko transkrypcje – w tej chwili nie widział żadnej podstawy do zbadania pana Belki i pana Sienkiewicz. Byłby jednak przypadek, który należałoby skierować przeciwko temu, kto nagrał rozmowy.

Wotum nieufności

„Zgadzam się, że analiza rozmowy nie wskazuje na żadne naruszenie prawa” – powiedział Tusk, dodając, że nie zwolni pana Sienkiewicza. „Oczywiście styl tych rozmów jest dość skandaliczny”. Tępy, czasami bluźnierczy język jest jednak „częścią normalnego, nieoficjalnego sposobu prowadzenia polityki” – powiedział, zwłaszcza gdy wszyscy uczestnicy są ludźmi i uważają, że mówią prywatnie.

Osiągnięty podczas podróży po Izraelu przez polskiego dziennikarza radiowego, pan Belka powiedział, że taśma została zredagowana i wyjęta z kontekstu. „Nie zaprzeczam używaniu wyrażeń drukowanych w tygodniku”, powiedział. „Jednak kontekst był znacznie szerszy. Przede wszystkim mówiliśmy o szczególnych sytuacjach, które zdarzają się bardzo rzadko.” „Ci, którzy to czytają jako brudną sprawę – prawda jest taka, nie sądzę, żeby zrozumieli” – powiedział. „Dla mnie ważna jest kwestia bezpieczeństwa finansowego kraju i myślę, że właśnie o tym mówiliśmy”.

Na drugiej taśmie, o której pisano w lutym, słychać byłego urzędnika rządowego, który omawia dochodzenie podatkowe dotyczące działalności żony z wiceministrem finansów. Minister Andrzej Parafianowicz, który od tego czasu opuścił rząd, zapewnił byłego urzędnika, że ​​osobiście „zablokował” śledztwo. Ta rozmowa, jak powiedział pan Seremet, wydaje się wykazywać nielegalną działalność, jeśli pan Parafianowicz zrobił to, co twierdził.

Wotum zaufania dla Rządu

Wotum zaufania dla Rządu

Rząd koalicyjny w Polsce wygrał parlamentarne wotum zaufania, wywołane skandalem z powodu wycieków taśm wyższych urzędników. Premier Donald Tusk powiedział parlamentowi, że bez obietnicy poparcia większości nie będzie w stanie skutecznie reprezentować Polski w Unii Europejskiej.

Pozornie tajne nagrania zostały wydane przez magazyn Wprost. W jednym minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski rzekomo twierdzi, że sojusz Polski z USA jest bezwartościowy.

Radosław Sikorski

W innym, szef Banku Centralnego Marek Belka i minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz są najwyraźniej słyszani dyskutujący o tym, jak bank może pomóc partii rządzącej wygrać reelekcję w 2015 roku; takie działanie naruszałoby niezależność banku.

Wszyscy mówili, że ich słowa zostały wyrwane z kontekstu i zaprzeczają jakimkolwiek czynom.

Wprost powiedział, że uzyskał nagrania od biznesmena.

W środowym głosowaniu centroprawicowa koalicja dwóch partii Tuska uzyskała poparcie 237 posłów, a 203 w 460-osobowym parlamencie. Premier potrzebował zwykłej większości 231 głosów, aby głosowanie nad wotum zaufania minęło.

Tusk wezwał do głosowania przed udaniem się na szczyt UE w Brukseli w tym tygodniu. Tajne nagrania zostały wykonane w ciągu kilku miesięcy w lokalizacjach, w tym w ekskluzywnych warszawskich restauracjach. W przemówieniu w parlamencie, które odbyło się wcześniej w środę, Tusk powiedział, że uważa, iż za nagraniami stoi grupa przestępcza.

Prokuratorzy twierdzą, że oskarżyli dwóch ludzi o nielegalne nagrywanie rozmów i przesłuchiwali jeszcze dwóch.